Wszystkie »

  • Wpisów:2
  • Średnio co: 61 dni
  • Ostatni wpis:184 dni temu
  • Licznik odwiedzin:291 / 185 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Chciałam poruszyć w tym wpisie problem na temat samo okaleczania się. Więc moim zdaniem jest to całkowicie pozbawione sensu co poniektórzy ludzie (w większości są to nastolatkowie) robią z własnym życiem, z własnym ciałem. Sama jestem nastolatką, ale mam chyba więcej rozumu niż większość nastolatków na tym świecie. Moim zdaniem jest to ”głupota”, że tak to nazwę. Po co się okaleczać przez kogoś/coś to moim zdaniem zupełnie bez sensu. Większość nastolatków się tnie z powodów bardzo dobrze mi znanych, to znaczy; na przykład: pierwsze zauroczenia mylone przez nastolatków z miłością. Musimy jednak też spojrzeć w ten sposób, iż nie można ignorować problemów nastolatków, tylko po prostu dorośli muszą nastolatką wytłumaczyć, że nie warto się załamywać. Jeżeli się upada trzeba się podnieść i pokazać, tym którzy chcą twojej porażki, że się tak łatwo nie poddajesz, wstajesz, idziesz dalej z głową do góry i uśmiechem na twarzy. Życie nie jest łatwe i nikt nie powiedział, że takie będzie ale to nie jest powód do samobójstwa czy samo okaleczania się. Bóg sam zdecyduje kiedy nas zabierze do siebie, my sami nie prośmy się o śmierć. Nauczmy się żyć tak by przeżyć życie nie żałując ani jednego dnia! Ani jednej minuty! Ani jednej chwili! A Bóg sam w nagrodę zabierze nas do raju, do siebie!
Pozdrawiam!

 

 
"Siedziała nie daleko niej i patrzyła jak biega po podwórku z balonikiem. Potknęła się i wypuściła balonik. Płakała. Lily podbiegła do niej i swoim psim językiem polizała ją po rączce.
-Nie płacz.- powiedziała Lily do Emilki swoim cichym delikatnym psim głosikiem.
-Pozwól mu odlecieć skoro tego chcę.
-Ale on był wyjątkowy.
-Znajdziesz inny balonik, który będzie jeszcze bardziej wyjątkowy. - wyszeptała Lily.
Emilka podrapała Lily za uchem tak jak najbardziej Lily lubiła i pobiegła do domu."